Sztuczna inteligencja – nie ma chyba bardziej emocjonującego i intrygującego tematu w ostatnich miesiącach. Ta wbrew pozorom wcale nie taka nowa technologia, wdarła się z rozmachem w nasze życie wraz z udostępnieniem wszystkim użytkownikom ChataGPT. Ten moment uświadomił ludziom skalę możliwości sztucznej inteligencji, która przecież w różnych branżach wykorzystywana jest już od wielu lat. Szansa czy zagrożenie? Czy sztuczna inteligencja zabierze ludziom pracę? Czy będzie wykorzystywana do niecnych, nielegalnych celów? Czy wymknie się spod kontroli? Czy ludzkość przetrwa? Pytania w pierwszej chwili mogą wydawać się irracjonalne, ale zawarte w nich obawy są jak najbardziej racjonalne.

Niektóre z tych pytań zadaliśmy zachodniopomorskim przedsiębiorcom. Zachęcam do przeczytania wielu ciekawych komentarzy, z których dowiecie się, jak mocno sztuczna inteligencja obecna jest już w naszym życiu, w jaki sposób jest wykorzystywana w konkretnych branżach i lokalnych firmach oraz jak może przysłużyć się ludzkości. Nasi rozmówcy, podobnie jak zdecydowana większość ekspertów widzi tutaj raczej szansę niż zagrożenie, ale nikt nie ukrywa, że ta technologia to prawdziwy game changer, nie tylko w biznesie, ale w ogóle w ujęciu społecznym.

Niepewność podsycają wypowiedzi tuzów światowego biznesu, futurologów i naukowców. Niektóre całkiem świeże, inne sprzed kilku lat. „Kręcimy bicz na siebie. Nasza przyszłość jest przerażająca i tragiczna” – tak kilka lat temu o rozwoju sztucznej inteligencji mówił Steve Woźniak, współzałożyciel Apple’a. Oliwy do ognia dolał Elon Musk, który powiedział, że SI jest groźniejsza od bomby atomowej. „Gdybyśmy wzięli człowieka sprzed 10 tys. lat, wcisnęli mu smartfon i pokazali samolot – byłby przerażony. A taka zmiana, taki skok technologiczny czeka nas w najbliższych dwóch-trzech dekadach. Ludzie mają prawo być przerażeni. Nie są, bo nie wiedzą, co się święci i jak zmieni się świat” – takie słowa w ustach Kevina Ho, szefa Huawei brzmią naprawdę groźnie.

Co się zatem święci i jak zmieni się świat? Wszystko rozbija się o emocje. Sztuczna inteligencja rozwiąże wiele problemów ludzkości, ale nigdy nie wejdzie w buty człowieka, gdyż pozbawiona jest emocji i empatii. Emocje u ludzi są kompleksowym zjawiskiem, które wiąże się z fizjologią, psychologią i społecznym kontekstem. Sztuczna inteligencja opiera się na algorytmach i przetwarzaniu danych, co oznacza, że jej „emocje” byłyby raczej symulacją, nie autentycznym przeżyciem emocji. Możemy próbować programować AI tak, aby reagowała na określone sytuacje w sposób, który przypomina ludzkie emocje, ale to nie jest to samo, co rzeczywiste odczuwanie emocji. Na takim SI etapie zawsze będzie wsparciem dla człowieka, a nie zagrożeniem. W ujęciu ogólnym oczywiście, bo jak każda rewolucja przemysłowa, tak i ta związana z rozwojem AI zmiecie z planszy wiele zawodów, wielu ludzi pozbawi pracy, ale też stworzy nowe możliwości, do których człowiek szybko się zaadoptuje.

Czy możemy zatem spać spokojnie? Stephen Hawking stwierdził, że nie. „Gdy SI osiągnie IQ 100 czy 150, nie będzie problemu. Ale gdy tysiąc albo 10 tysięcy, to co wtedy? To może być największe osiągnięcie ludzkości. Ale zarazem jej koniec” – przestrzegał ten wybitny naukowiec. Obawy wcale nie są bezpodstawne. Wszyscy bowiem skupiamy się na sztucznej inteligencji, a w tle prowadzone są już zaawansowane prace nad superinteligencją. Superinteligencja odnosi się do teoretycznego poziomu sztucznej inteligencji, który przewyższa najwyższe zdolności intelektualne ludzi we wszystkich aspektach i jest zdolna do rozwiązywania problemów, tworzenia innowacji i podejmowania decyzji na znacznie wyższym poziomie, niż mogliby to zrobić ludzie. Superinteligencja przewyższa ludzkie zdolności nie tylko w zakresie istniejącej wiedzy, ale także w zdolności do samodzielnego uczenia się i tworzenia nowej wiedzy. Może wyprzedzać nasze osiągnięcia intelektualne, tworząc nowe teorie naukowe, wynalazki czy strategie.

Możliwość dominacji superinteligencji nad ludźmi jest jednym z głównych tematów dyskusji w obszarze sztucznej inteligencji i filozofii. Jest to jednak bardziej temat spekulacji niż pewnej przyszłości, ponieważ obecnie nie mamy jeszcze superinteligencji ani pewności, jakie dokładnie będą jej skutki. Pewne jest jedno – świat zmieni się diametralnie i w tempie dotychczas niespotykanym. Warto być na to gotowym.

Tego Państwu życzę w perspektywie długoterminowej, a w perspektywie krótkoterminowej życzę oczywiście miłej lektury magazynu Prestiż – Biznes i Inwestycje. Oprócz rozłożenia na czynniki pierwsze sztucznej inteligencji, piszemy również o wielu innych, ciekawych obliczach biznesu i gospodarki Pomorza Zachodniego.

 

Prestiż  
Sierpień 2023